A chi lotta (Ai miei amici perduti)

Tłumaczenie tytułu: 
Dla tego, kto walczy (Dla moich straconych przyjaciół)

Io vi ho visto pianger di rabbia
per gli amici traditi, per la causa sconfitta,
per le mani che strinsero sabbia,
amici miei della fredda sconfitta.

Io vi ho visto gettare sui sassi
un corpo stanco e cieco all’aurora
e della morte inseguire i passi:
anche per questo vi amo ancora.

Io vi ho visto scavarvi la fossa
con la pistola o la sciocca pastiglia,
scambiare la luna per l’alba rossa,
accarezzarvi piano le ciglia.

Io vi ho visto vagare nel vuoto,
strozzare col canto il crudo dolore,
nell’utopia gettarvi a nuoto:
anche per questo vi amo ancora.

Io vi ho visto far testamento
a vent’anni senza rancore,
con le guance spezzate dal vento
e la fronte senza sudore.

Le ferite in scontri di piazza,
le risate e le storie d’amore,
gli occhi azzurri di una ragazza:
anche per questo vi amo ancora.

Io vi ho visto bere tante volte
al calice amaro, goccia per goccia,
con la barba lunga ed incolta
ed i pugni chiusi in sacoccia.

Il pane che abbiamo diviso,
le lotte volate in un’ora,
le vostre facce senza sorriso:
anche per questo vi amo ancora.

Widziałem, jak płakaliście z wściekłości
z powodu przyjaciół zdradzonych i przegranej sprawy,
z powodu rąk, które ściskały piasek,
moi towarzysze gorzkiej porażki!

Widziałem, jak rzucaliście na kamienie
ciało zmęczone i ślepe na poranek
i jak podążaliście krok w krok za śmiercią:
także za to nadal was kocham!

Widziałem, jak kopaliście sobie grób
pistoletem albo głupią tabletką,
i gdy zmieniał się księżyc w czerwony świt
jak przecieraliście powoli oczy

Widziałem, jak błądziliście w pustce
jak koiliście śpiewem okrutny ból,
jak rzucaliście się w toń utopii:
i także za to nadal was kocham!

I widziałem, jak pisaliście testament
mając dwadzieścia lat, bez żalu
z policzkami spieczonymi przez wiatr
i czołem bez kropli potu.

Rany i walki na placach,
śmiech i historie miłosne,
błękitne oczy pewnej dziewczyny:
także za to nadal was kocham!

I widziałem wiele razy jak piliście
z kielicha goryczy kropla po kropli,
z brodą długą i w nieładzie
i dłońmi wciśniętymi w kieszenie

Chleb, który dzieliliśmy,
walki minione mgnieniu oka,
wasze twarze bez uśmiechu:
i także za to nadal was kocham!