La Luna e il Cavaliere del Sole

Wykonawca: 
Tłumaczenie tytułu: 
Księżyc i Rycerz słońca

Vai cavaliere per il tuo sentiero,
dipingi il tuo scudo d'argento e di nero.
Vieni vicino, ti voglio parlare:
la via per il cielo ti voglio indicare.

Aspetta che il giorno reclini la testa
e che la notte accenda luci di festa;
io son la Luna che nasce la sera,
tu sarai il mio sposo in questa notte nera.

Ma se vuoi regnare sulla notte e sul gelo
uccidi il tuo re: sarai padrone del cielo,
ed il suo sangue -il sangue del Sole-
nascondi in uno scrigno ricoperto di viole.

Quella tua spada getta dentro il lago:
verra trasformata in smeraldi dal mago.
Ed io -la Luna- regnerò in eterno:
e l'alba più non scioglierà il ghiaccio dell'inverno

"No, Luna, no, io sono un cavaliere,
non posso al tuo calice, avido, bere!
Mi offri il tuo corpo, mi offri le stelle,
potere sul mondo, le cose più belle
ma ancora più bella per me è la mia fede,
la sabbia e la terra che calpesta il mio piede,
il Sole dell'uomo che inonda la terra:
questo e il mio Re, per lui faro’ la guerra

Io l'ho giurato alla primavera:
difenderò i suoi fiori dalla fredda sera.
Io l'ho giurato all'estate calda:
avrà i suoi figli il pesco e fiorirà la malva
Io l'ho giurato all'autunno mite:
avrà le foglie gialle e frutterà la vite.
Io l'ho giurato anche al vecchio inverno:
con il buio e con il gelo combatterò in eterno!

Io sono nato con il Sole nel cuore
non morirà il mio re ma il cavaliere muore".

"No, non aprirti le vene stasera,
chiudi la ferita il tuo sangue m'acceca,,
se il Sole è nel sangue tornerà la primavera
ecco che albeggia e muoio io con la sera".

Idziesz, rycerzu, twoim szlakiem
malujesz twoją tarczę złotem i czernią.
Podejdź tu blisko, chcę z tobą porozmawiać
drogę do nieba chcę ci wskazać.

Poczekaj aż dzień schyli głowę
kiedy noc zapali świąteczne światła
Ja jestem Księżyc co rodzi się wieczorem
ty będziesz moim oblubieńcem w tę ciemną noc

Lecz jeśli chcesz panować nad nocą i nad mrozem
zabij twego króla: będziesz władcą nieba
a jego krew - krew słońca -
ukryj w szkatule przykrytej fiołkami

Ten twój miecz rzucony do jeziora
zostanie zmieniony w szmaragdy przez maga
a ja, Księżyc, będę władać na wieczność
i świt już nie roztopi lodu zimy.

Nie, Księżycu, ja jestem rycerzem
nie mogę z twojego kielicha chciwie pić!
Dajesz mi twoje ciało, dajesz mi gwiazdy
władzę nad światem, rzeczy najpiękniejsze
ale jeszcze piękniejsza jest dla mnie moja wiara
piasek i ziemia po której stąpa moja stopa
Słońce człowieka które zalewa ziemię:
to jest mój król, dla niego walczę!

Ja to przysięgałem wiośnie:
będę bronić jej kwiaty przed chłodnym wieczorem
Ja to przysięgałem gorącemu latu:
będzie miało swoje dzieci: brzoskwinię i rozkwitnie malwa
Ja to przysięgałem łagodnej jesieni:
będzie miała żółte liście i zaowocuje winorośl
Ja to przysięgałem także starej zimie:
z lodem i mrozem będę walczyć wiecznie!

Ja się urodziłem ze Słońcem w sercu
nie umrze mój król ale rycerz umiera

Nie, nie otwieraj sobie żył tego wieczora
zamknij ranę, twoja krew mnie oślepia
Jeśli Słońce jest we krwi powróci wiosna
oto świta a ja z wieczorem umieram.

Autor: 
Carlo Venturino
Rok powstania: 
1978